Zaległości w hobby vol.1

Długi weekend… Trochę oddechu od pracy jako takiej, ale biegająca dwulatka nie bardzo pozwala oddać się przyjemności branżowej lektury. Większość dnia to wygłupy i spacery. Na szczęście jest jeszcze troszkę czasu wieczorem. Na nic poważnego już raczej nie ma siły, więc tym razem padło na uporządkowanie planu rozładowania zaległości i zaniedbań w hobby. Tak, sprawa jest poważna, mam w bibliotece koło 5000 fotografii, których nie posegregowałem ani nawet porządnie nie przejrzałem i około 15000 do których nie poprzypisywałem żadnych tagów (więc są poniekąd nieznajdowalne). Najwyższa pora opracować jakiś lepszy pipeline i regularne akcje porządkowania bo zginę marnie. Szczególnie, że na moim 6-letnim laptopie nie jestem w stanie ogarniać tego tak szybko jak w teorii można. Muszę być w tym zakresie bardziej agile 😉

Dodaj komentarz